1) Dlaczego stare ERP „umarły” (grzecznie)
W latach 2020 budowaliśmy systemy korporacyjne jak ręcznie rzeźbione miasta: reguły, ekrany, moduły i “jeszcze jeden patch” nakładane warstwami, aż nikt nie pamiętał, co jest konstrukcją nośną.
Potem pojawiło się AI — i okazało się zaskakująco bezużyteczne. Nie dlatego, że było słabe, lecz dlatego, że systemy były nieczytelne.
- Logika biznesowa żyła w rozproszonych
ifw wielu modułach. - UI, dane i reguły ewoluowały w różnych „strefach czasowych”.
- Dokumentacja zostawała w tyle za rzeczywistością (o kilka wydań… i kilka lat).
AI nie „naprawia” architektury. Ono ją wzmacnia. Jeśli system jest uporządkowany — AI go przyspiesza. Jeśli jest chaosem — AI przyspiesza panikę.
2) Wzorzec 2032: stos, nie „suite”
Do 2032 firmy przestały „wybierać jedno ERP na 15 lat”. Zaczęły składać stosy ERP: modułową architekturę, w której każda warstwa ma jedno zadanie — i może ewoluować bez rozwalania całego organizmu.
Chodzi nie o „więcej narzędzi”, lecz o rozdzielenie odpowiedzialności: rzeczy ścisłe mają pozostać ścisłe (pieniądze, stany magazynowe, audyt), a rzeczy szybkie — szybkie (UI, workflow, integracje).
3) Prawdziwe stosy, które faktycznie wdrażano
To moment, w którym teoria albo staje się architekturą… albo bardzo pewnym siebie slajdem. Poniższe kombinacje były częste w realnych projektach, bo pasowały do tego, jak pracują zespoły:
Przykłady rdzenia ERP
- ERPNext jako stabilny rdzeń operacyjny (magazyn, księgowość, podstawowe procesy).
- Odoo Community Edition, gdy liczyła się szerokość modułów (CRM + sprzedaż + operacje), często z ostrożnymi granicami rozszerzeń.
- metasfresh / iDempiere, gdy centrum ciężkości stanowiła dystrybucja i logistyka.
Przykłady warstwy low-code
- ToolJet / Appsmith do ekranów wewnętrznych: panele administracyjne, „biurka akceptacji”, „dajcie dashboard na piątek”.
- NocoBase do aplikacji data-driven, gdy zespoły potrzebowały rozszerzeń pluginowych i bogatszego modelowania.
UI i workflow zmieniały się co tydzień. Rdzenie ERP — kwartalnie. Rozdzielenie zmniejszało „chirurgię ERP” o rząd wielkości.
4) Oś czasu ewolucji: co było, co się stało
Zwrot był subtelny: zespoły nie „dodały AI”. Zastąpiły nieuporządkowaną logikę regułami, które da się czytać, recenzować, wersjonować — i rozumieć przez maszyny.
5) Dlaczego open-source stał się warunkiem przetrwania
Do 2032 „open-source” przestał być filozofią. Stał się praktycznym ograniczeniem:
- AI nie zoptymalizuje tego, czego nie widzi. Zamknięty kod to „czarna skrzynka” dla automatycznych przeglądów i refaktoryzacji.
- Firmy przestały ufać systemom, których nie da się skontrolować. Szczególnie przy cyklu życia 10–20 lat.
- Otwarte ERP stały się warstwą bazową stosów. Ukształtowała się typowa triada: rdzeń ERP → low-code → reguły deklaratywne.
6) O co CEO / właściciel powinien pytać w 2032 (nie tylko „jakie ERP?”)
- Czy AI potrafi czytać reguły? Jeśli reguły nie są sformalizowane — budujesz eksponat muzealny.
- Czy istnieje struktura deklaratywna? Wybór języka jest mniej ważny niż to, co da się wyrazić jasno.
- Czy UI jest generowane czy „ręcznie klepane”? Ręczne UI szybko się starzeje; generowane trzyma spójność z modelem.
- Czy model domenowy jest jawny? Jeśli model jest ukryty, każda nowa ekipa „odkrywa” system od zera.
- Czy reguły są regułami (a nie rozproszonymi warunkami)? Reguła schowana w
ifjest trudna do audytu i rozwoju. - Czy to przetrwa 20 lat zmian? Zmienią się zespoły, rynki, compliance i integracje. Struktura nie może się zawalić.
7) Jeden diagram, który tłumaczy całe dziesięciolecie
8) Wniosek: systemy przyszłości buduje się razem z AI, nie tylko dla ludzi
ERP daje fundament. Low-code daje szybkość. Logika deklaratywna daje strukturę. AI daje ewolucję — ale tylko wtedy, gdy system jest czytelny.
Jeśli architektura jest formalna, modułowa i możliwa do inspekcji, przetrwa kolejną dekadę. Jeśli nie… stanie się „projektem migracji legacy” zanim wyschnie atrament.