1. Dlaczego rozszerzać low-code zamiast modyfikować rdzeń
Bezpośrednie zmiany w rdzeniu ERP kończą się bólem przy aktualizacjach, lock-inem u dostawcy i kruchą logiką biznesową, której nikt nie chce dotykać. Rozszerzenia low-code proponują inne podejście: pozostaw ERP jako system referencyjny i odpowiedzialny za księgowość, a szybkie zmiany oraz eksperymenty przenieś do elastycznej warstwy wokół niego.
Typowe cele rozszerzeń low-code:
- dodawanie nowych workflow bez zmian w bazowych tabelach i transakcjach,
- bezpieczne eksperymenty z UX i procesami pobocznymi,
- integracje z usługami zewnętrznymi bez wbudowywania ich w silnik ERP,
- umożliwienie pracy citizen developers (użytkownicy biznesowi tworzący rozwiązania samodzielnie) w jasnych ramach.
2. Wzorzec #1 – Warstwa workflow nad ERP
Najprostszy wariant: ERP pozostaje systemem zapisu, a zatwierdzenia i dodatkowe kroki orkiestruje silnik workflow w low-code. Workflow korzysta z API ERP do odczytu/aktualizacji danych i przechowuje tylko minimalny stan własny.
Dobre zastosowania:
- akceptacja zapotrzebowań przed utworzeniem zamówienia w ERP,
- obsługa wyjątków wokół limitów kredytowych, cen i rabatów,
- ręczne kontrole zgodności, jakości czy ryzyka.
Deklaratywne platformy takie jak lsFusion dobrze się tu sprawdzają: formularze, stany i reguły opisuje się deklaratywnie, a przy zakończeniu kroku wywoływane są API lub procedury ERP.
3. Wzorzec #2 – Aplikacje side-car dla złożonych procesów
Jeśli proces jest zbyt specyficzny lub zbyt dynamiczny jak na standard ERP, można zbudować osobną aplikację low-code typu side-car, która traktuje ERP jako źródło i ujście danych.
Przykłady:
- dyspozycja produkcji i interfejsy dla hali,
- specjalizowane narzędzia do zarządzania projektami lub usługami,
- konfiguratory złożonych produktów.
Aplikacja side-car czyta dane referencyjne (klienci, produkty, ceny) z ERP i zapisuje tylko finalne transakcje (zamówienia, karty pracy, wyniki produkcji). Dzięki temu schema ERP pozostaje czysta, a side-car może ewoluować szybko.
4. Wzorzec #3 – Mikro‑rozszerzenia event-driven
W architekturze event-driven ERP publikuje zdarzenia typu order.created,
invoice.posted czy inventory.below_threshold. Komponenty low-code subskrybują je
i wykonują niewielkie, jasno zdefiniowane akcje.
Przykłady mikro‑rozszerzeń:
- wysyłanie powiadomień do komunikatorów lub emaila,
- tworzenie zadań w systemie ticketowym,
- przesyłanie zagregowanych danych do analityki i dashboardów,
- uruchamianie automatycznego generowania dokumentów.
W platformach deklaratywnych takie reakcje opisuje się jako reguły:
EVENT orderCreated WHEN Orders.status = 'Approved' DO
createShipment(Orders);
notifySales(Orders.customer);
Dzięki temu logika rozszerzeń pozostaje czytelna i łatwa do audytu, zamiast być zbiorem przypadkowych skryptów.
5. Wzorzec #4 – Raportowanie low-code i „operacyjny BI”
Użytkownicy ERP często potrzebują szybkich raportów ad-hoc z filtrami, grupowaniem i polami liczonymi. Zamiast przenosić każdy raport do rdzenia ERP, można wystawić widoki tylko do odczytu, a wizualizację i interaktywne cięcia przenieść do warstwy low-code.
Korzyści:
- biznes może iterować nad raportami bez wdrożeń,
- dostęp tylko do odczytu redukuje ryzyko przypadkowych zmian danych,
- logika agregacji może rozwijać się szybciej niż schema ERP.
6. Zasady bezpieczeństwa: jak nie złamać ERP
Moc low-code wymaga dyscypliny. Kilka zasad pomaga chronić rdzeń:
- Single source of truth. Kluczowe dane finansowe i magazynowe mieszkają w ERP.
- Jasna odpowiedzialność. Każdy workflow wie, który system za co odpowiada.
- Wersjonowanie. Aplikacje low-code należy wersjonować i testować jak kod.
- Kontrola dostępu. W miarę możliwości używaj tych samych ról i uprawnień co w ERP.
- Monitoring. Loguj i śledź działania low-code, które dotykają danych ERP.
7. Gdzie low-code nie jest dobrym pomysłem
Są obszary, które powinny pozostać w rdzeniu ERP lub w klasycznym developmentcie:
- logika księgowa i podatkowa,
- raporty regulacyjne o sztywnych formatach,
- krytyczne wydajnościowo batch‑procesy na bardzo dużych wolumenach danych,
- moduły bezpieczeństwa, które zarządzają sekretami lub danymi wrażliwymi.
Podsumowanie
Low-code nie zastępuje ERP — pomaga go rozszerzać i jednocześnie chronić. Dzięki warstwie workflow, aplikacjom side-car, mikro‑rozszerzeniom event-driven i raportowaniu low-code organizacje mogą szybko eksperymentować, zachowując rdzeń ERP stabilnym, aktualizowalnym i przejrzystym.